Wiele znaczysz dla świata.
Dla żródła miłości,
jakie cię stworzyło, nie mają znaczenia twoje myśli, przekonania i
doświadczenia życiowe. Gdy zdasz sobie sprawę, że zawsze jest TERAZ, to zrzucisz całą przeszłość i przywiązania do
swoich przekonań o sobie, bo zdasz sobie sprawę, ze są one bez znaczenia ,
Stają się popiołem wobec miłości, jaka cię otacza.
I nie pojmiesz tego w
swoim umyśle, ani w zamartwianiu się. Boga nie ma w głowie. Nie ma go też w
leku, przerażeniu i czarnych wizjach przyszłości. Tam go nie znajdziesz.
Nigdzie go nie znajdziesz. Bo jego nie trzeba szukać. Gdy zdasz sobie z tego
sprawę, uderzysz głową w ścianę, aby się
upewnić, że to nie sen, Gdy zaboli, przeszyje cię dreszcz niedowierzania, a po
ochłonięciu zrozumiesz, że Boga- żródła miłości się nie szuka, gdyż zawsze jest
z tobą i zawsze był.
Był w chwili twoich narodzin. W pierwszych twoich krokach,. Towarzyszył ci
na placu zabaw. Płaczu za mamą z tęsknoty. W pierwszych relacjach z innymi. W
pierwszym zakochaniu, a potem w rozpaczy rozstania. Był w twoich problemach i
przerażeniach. Był w dramatach twojego życia. Szczególnie w nich. Wtedy, gdy
cierpiałeś był obok ciebie i szeptał- OBUDŻ SIĘ. I gdybyś wtedy zaufał, być
może zrozumiałbyś, że wszystko to, co cię spotkało, było darem dla ciebie, abyś
się w końcu obudził i szedł za jego głosem.
Więc czasem zamilcz. Zapadnij się w siebie głęboko. Pozostaw
myśli z boku i słuchaj. Bo On tam jest, w głębi ciebie i zawsze cię kocha.
Zawsze.
A wtedy twój krok stanie się pewny, a głos autentyczny. Lęki
i zwątpienia rozpłyną się w nicości a Ty zachwycisz się wszystkim i pojmiesz, jakim
jesteś cudem.
I przestanie ci się chcieć szukać poklasku u innych,
dowartościowywania się rzeczami materialnymi i pogonią za szczęściem. Bo w
głębi duszy zrozumiesz, że jedyne, co ma znaczenie to trwanie w miłości- JEGO
miłości.